4/13/2014

Masło orzechowe - kupować czy nie?



Kilka dni temu miała miejsce taka sytuacja. Z zupełnie nieznajomym panem rozmawiałam 15 minut przy półce z masłami orzechowymi. Delikatnie wyperswadowałam mu zakup Felixa. Okazało się, że najlepszym wyborem z dostępnych było najtańsze masło z niższej półki. (Czytać składy!!!). Wyszłam na mini eksperta od masła orzechowego ;) Pozdrawiam Pana, mam nadzieję, że znalazł Pan Kefirowego ;) 

Do sedna.
Masło orzechowe.



Najlepiej robić je samodzielnie w domu. Jednak nie każdy ma ku temu możliwości. Potrzebny jest mocniejszy sprzęt i czas. A ochota na masło bywa nie raz nieodparta. Sama kupuję od czasu do czasu 'gotowca'. Do tej pory za numer jeden uważałam Primavikę. 94% orzechów, z dodatkiem aromatu waniliowego i kilku innych (zbędnych) składników. Jednak teraz mam pewne wątpliwości. Przyjrzałam się tabelom wartości odżywczych poszczególnych maseł. Uczepiłam się zawartości białka. W samych orzechach arachidowych waha się między 24-30g/100g. W Sante jest go 28g, w tym najtańszym z Kauflandu 23g, a w Primavice... jedynie 13g! Nawet w Felixie, który wg mnie jest najsłabszym produktem na rynku, zawartość białka jest wyższa. Zdziwiło mnie to bardzo i nie wiem, z czego może wynikać. Napisałam maila do firmy w tej sprawie, jednak nie dostałam żadnej odpowiedzi. Być może to błąd w druku (?). Nadal mnie to zastanawia. Zostawiam do refleksji własnej ;)



Gdybym miała wybrać najlepsze masło na rynku, byłoby to jednak Sante (powtarzam to, co na początku - najlepiej robić je w domu ;) ). Dlaczego? Ma najkrótszą listę składników i przystępną cenę (ok 11zł za słoiczek 350g). Ja kupuję. Nie często, bo smak (i skład!) tego robionego w domu nie ma porównania. Zanim sięgniecie bo masło koniecznie przeczytajcie skład. Im mniej, tym lepiej ;)

Warto jeść masło orzechowe. A jeśli martwią Was kalorie, przeczytajcie TEN artykuł ;)






15 comments:

Małgorzata Poznańska said...

Osobiście nie przepadam za masłem orzechowym. Próbowałam kilka razy, ale za każdym razem nie udało mi się go polubić.
Ja od jakiegoś czasu czytam składy wszystkich rzeczy, które kupuję. Byłam w szoku, w jak wielu produktach spożywczych cukier jest na pierwszym miejscu :O

iza-en said...

Marksowo-Spencerowe ma dużo białka i 91% orzechów, też niezłe :)
Przymierzam się do zrobienia masła orzechnowego, ale chyba będę musiała z tym poczekać na wiytę u rodziców - rodzicielski, dwudziestoletnie blender da radę orzeszkom, mój zepsuł się na zwykłych warzywach...

fitdevangel said...

Też uważam, że masło Sante, jest najlepsze. Ogólnie jest to bardzo dobra firma :)
http://fitdevangel.blogspot.com/

Cassidy said...

Ja też jestem za Sante, bardzo dobre składowo (w porównaniu z innymi masłami, zwłaszcza nieszczęsnym, a wszechobecnym Feliksem) i smaczne masło. Ale dobre jest jeszcze to z Rossmanna i chyba ma nawet jeszcze więcej orzechów w składzie :)

Renata said...

Ja kupuje Green Choice- 99,3 % orzechow, reszta to sol morska. Czasami robie maslo sama, tym bardziej, ze tu , gdzie mieszkam-Dania, mozna kupic w arabskich sklepikach dobrej jakosci orzeszki w strakach. Ale sloik tego kupnego maselka mam zawsze w szafce:).

Zdrowi w Łodzi i nie tylko... said...

Fanem orzeszków ziemnych to ja jestem, jednak bardziej "na surowo" :) Ale dobrze wiedzieć więcej o gotowcach.
Zaintrygowałaś mnie tym białkiem?! Przyjrzałam się etykiecie masła, jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy to dodają coś poza olejem, dekstrozą, solą morską do niego?! Albo pochodzenie orzechów? Odkryłaś coś Marta?

Zdrowi w Łodzi i nie tylko... said...

Tzn.: dodają coś do masła zamiast orzechów, a ich prawdziwą zawartość koloryzują (skrót myślowy powyżej, i niejasno napisałam :P )

Próbki darmowe testery said...

Tak, składy bywają przerażające, jeśli chodzi o to masło, to się nie polubiliśmy :)

Strong and Fit Women said...

Ja staram się teraz zrezygnować z masła orzechowego, bo jak kupię, to mi starcza na krótko, zdecydowanie za krótko, bo jem je łyżeczką masakra! :P także jak najdalej od masła orzechowego :D

Marta Łukasik said...

Niestety niczego nie ustaliłam. Wygląda na to, że mocniej je przetwarzają, w wyższej temperaturze i przez to część białek się rozleciała. Ale to tylko takie moje gdybania.

Różowa Klara said...

Czytanie etykiet i jeszcze raz czytanie. Lubię robić sama ale nie zawsze jest czas.

my fit days said...

Ja ZA bardzo lubie masło orzechowe. Znika zbyt szybko... mogę je wyjadać łyżeczką ze słoika :P

Marta Łukasik said...

A masło home made? :)

Marta Łukasik said...

haha, jeju, skąd ja to znam xD

Anonymous said...

Polecam masło orzechowe z Lidla z tygodnia amerykańskiego - ok 95 % to same orzechy. Do wybory gładkie i z kawałkami orzechów.