1/08/2017

Szybkie żytnie muffiny z gruszką



Wiecie co jest największym sekretem udanych muffinów i całą opoką ich przygotowywania? Ów mistyczna receptura mieszania osobno składników suchych i mokrych padła zupełnie w obliczu braku garów i ochoty na dodatkowe zmywanie ;) I wiecie co? Wyszło znakomicie! Muffiny pięknie wyrastają, są mięciutkie i w sam raz wilgotne w środku. Najlepiej smakują zaraz po upieczeniu, jeszcze ciepłe, mają wtedy rozkosznie chrupiącą skórkę.
To, że zdrowe to już standard, więc nawet nie będę nad tym się rozwodzić. Natomiast polecam serdecznie osobom, które w nowym roku postanowiły rozpocząć przygodę, ze zdrowym odżywianiem,a nie mają doświadczenia w kuchni. Zaczynając od tak prostego przepisu, nie zrazicie się, a przekonacie, że zdrowe to też smaczne i proste! Happy New Year!

Bo tak, jadłam te muffiny właśnie na noworoczne śniadanie :) 



Składniki (na 8-9 babeczek):

2 jaja M
1/3 szklanki kefiru
1/3 szklanki oleju (rzepakowy/słonecznikowy)
1/2 szklanki cukru trzcinowego (najlepiej ciemnego muscovado)

1 czubata szklanka mąki żytniej razowej
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki przyprawy korzennej (np. TEJ)

2 średniej wielkości, dojrzałe gruszki

Piekarnik rozgrzać do 170 stopni, termoobieg.

Gruszki obrać i pokroić w kostkę (~ 1x1cm).

W misce rozbełtać jaja z olejem i kefirem. Na koniec dodać cukier i dokładnie wymieszać, by nie było grudek. Muscovado można rozgnieść w osobnej miseczce jeśli jest mocno zbity.

Na wierzch mokrych składników wysypać kolejno mąkę, sodę i przyprawę korzenną, następnie delikatnie połączyć składniki suche na wierzchu, a potem połączyć z resztą masy, aż stanie się gładka. Powinna być bardzo gęsta - to jest ten moment, kiedy należy dodać soczyste gruszki.

Ciasto przekładać do foremek, ja zawsze napełniam je całkowicie, lubię, kiedy muffiny wyrastają nieregularnie poza foremkę i przybierają dziwaczne kształty.

Piec około 20-25 minut, aż wyrosną i pięknie się zarumienią. Pachną zabójczo!

Smacznego!











2 comments:

Małgorzata Kośla said...

świetny post! :)

zapraszam do mnie www.makao-fit.blogspot.com

Zdrowi w Łodzi i nie tylko... said...

Też zrobiłam muffinki. Twoje równie mocno zachęcają!