Showing posts with label Lifestyle. Show all posts
Showing posts with label Lifestyle. Show all posts
9/04/2016
Prawdziwa Włoska przygoda!
Dzięki mojemu dobremu przyjacielowi, Valerio mogłam spędzic kilka cudownych dni we Włoszech. A ponieważ mieszkałam przez ten czas z jego rodziną, tuż pod Rzymem, w Dragonii, miała niepowtarzalną okazję doświadczyć Włoch od kuchni: zobaczyć rytuał parzenia kawy, posmakować słodkiego śniadania i zjeść prawdziwą, domową, włoską kolację. I oczywiście dowiedzieć się kilku ciekawostek o Italii.
Zresztą, zobaczcie sami.
Click here to go to the English Version.
The real Italian Experience
Thanks to my good friend Valerio, whom I met during the student exchnge in Korea, I was able to discover Rome from an unique perspective. I saw more, understood more and... ate way too much :D
By staying with an Italian family, in house a bit outside of Rome, in Dragona, I could experience the true Italian life: the coffee ritual in the morning, sweet breakfast, late dinner with the entire family and wine. And of course, got to know a few fun facts about Italy.
To cut the long story short, let me just show you, what I was doing there!
Kliknij tutaj by przejść do wersji polskiej.
4/20/2016
Kiedy boli kręgosłup... WSTAŃ!
| źródłó |
Dopiero wtedy, kiedy już boli, zaczynamy się o niego martwić. Tabletki przeciwbólowe, szukanie wygodnej pozycji, rehabilitacja, czasem operacja. Dużo lepszą opcją jest zapobieganie takim sytuacjom, czyli stara, dobra profilaktyka! Brzmi jak utarty frazes, ale czy naprawdę nie łatwiej jest zapobiegać niewielkim kosztem i nakładem pracy niż wydawać ogromne pieniądze na leczenie i cierpieć z powodu bólu? No właśnie. Dzisiaj kilka prostych, praktycznych porad, jak zadbać o kręgosłup.
1/22/2016
Kefir in Korea #13: I love you, Korea!
I love this country, I really do. My sympathy for Korea went way far beyond my expectations. I could write a long epic story filled with emotional admirations, but instead of that I'll name all of the things j'adore about the country of the morning calm :)
Kocham ten kraj, naprawdę. Sympatia, jaką obdarzyłam Koreę przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Mogłabym napisać powieść pełną emocjonalnych uwielbień, lecz miast tego wyliczę wszystkie te małe i duże rzeczy, za które kocham ten kraj porannego spokoju :)
12/02/2015
Kefir w Korei #9: Przygody wybrane
Czyli zestaw śmiesznych, zaskakujących, zadziwiających, wspaniałych i wzruszających sytuacji, w których chcąc lub nie chcąc się znalazłam. O niektórych zabawnych przygodach słyszałam wcześniej od znajomych, niektóre były totalnym zaskoczeniem, jednak każda z nich uczyni pobyt tutaj niezapomnianym.
11/24/2015
Kefir in Korea #8: Życie w akademiku
Ten temat może być trochę zaskakujący, bo cóż takiego wartego uwagi można opowiedzieć o życiu w akademiku? Miliony studentów na świecie mieszkają w akademikach, no big deal. Dla mnie jednak to kompletna nowość, pierwszy raz na wymianie, pierwszy raz mieszkam w akademiku. Dla kogoś, kto od ponad dziesięciu lat miał swój pokój tylko dla siebie i dodatkowo bardzo ceni sobie własną przestrzeń, wizja dzielenia jej z kimś zupełnie obcym nie napawa optymizmem. Poza tym słyszałam legendy o dziwnych, azjatyckich współlokatorkach, brudzie, cuchnącym jedzeniu i wszechobecnych kłakach. Jak jest naprawdę?
10/24/2015
Kefir in Korea #6: When a crab tries to runaway // Kiedy krab próbuje uciec
Nienawidzę robić zakupów. Z jednym wyjątkiem - kupowania żywności. Naprawdę sprawia mi to przyjemność, czytanie etykiet, odkrywanie perełek, nowości. Nazwijmy to zboczeniem zawodowym ;)
I hate shopping. Except of one thing - buying food. I really enjoy that, I like reading labels, checking ingredients, finding 'must haves', novelties. Let's just call it an occupational quirk ;)
10/07/2015
Kefir in Korea #4: Studying / Studiowanie

Minął już miesiąc, odkąd rozpoczęłam naukę w Korei. Przyszedł zatem czas, by napisać kilka słów o tym, po co tutaj przyjechałam, czyli o studiowaniu.
It's been already over a month since I arrived to Korea. So I guess it's the highest time to write a little bit about the reason why I'm actually here: studying.
9/16/2015
Kefir in Korea #3: Food I

Jeden post o jedzeniu w Korei to zdecydowanie za mało, jest to zbyt rozległy i ciekawy temat, dlatego rozbiję go na kilka postów. Dzisiaj nieco o kulturze jedzenia, co jest popularne, co ciekawe i głównie o jedzeniu na mieście.
One post about food in Korea is absolutely not enough, this is a wide-ranging and very interesting topic so I decided to make a few chapters out of it :) Today few words about culture of eating, some popular dishes and mainly about eating out.
Read more ↓
7/22/2015
Healthy lifestyle latem - łatwiej czy trudniej?
7/06/2015
5/22/2015
The best of lunchbox #1
Zaczynam nową serię (dawno i szumnie już zapowiadaną) The best of lunchbox, czyli propozycje posiłkopudełek - smacznych, łatwych w wykonaniu, łamiących gastrorutynę i często w zaskakujących połączeniach smakowych. W sumie nie rozumiem, jak można nie mieć pomysłu na lunchboxa, ale słyszę mnóstwo głosów twierdzących, że to sztuka magiczna, a zapał i pomysły wyczerpują się po dwóch dniach. A wystarczy przecież otworzyć drzwi do kuchni...
4/02/2015
Easy & fast way of cooking
12/20/2013
KGB Poleca - zakupowe perełki
Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, należę do grona osób, które bardziej od latania po sklepach z ciuchami wolą wędrować po delikatesach, czytać etykiety i szukać produktów godnych zjedzenia (i polecenia). Wierzcie mi, że po lekturze tryliarda etykiet znalezienie tak owego jest niesamowicie satysfakcjonujące i daje poczucie totalnej victorii. Nie dałam się nabrać na krzyczące do mnie z daleka napisy FIT, SAMO ZDROWIE, LIGHT, BEZ KONSERWANTÓW, BEZ CUKRU, itp. itd.
Mam już na swoim koncie kilka takich zdobyczy, a zatem bez zbędnych słów:
Panie i Panowie, z ogromną przyjemnością prezentuję zakupowe perełki!
#1 Najlepsza czekolada świata
Mam już na swoim koncie kilka takich zdobyczy, a zatem bez zbędnych słów:
Panie i Panowie, z ogromną przyjemnością prezentuję zakupowe perełki!
#1 Najlepsza czekolada świata

11/07/2013
Bycie FIT vs. codzienność, czyli dlaczego nie wszyscy są królami fitnessu?
Siedzę tak sobie wczoraj, a w zasadzie leżę - styrana po treningu i myślę - przecież to takie piękne uczucie, dlaczego tak wielu ludzi nie ćwiczy? To najbanalniejsza forma sprawienia sobie radości i przyjemności. Tak, jestem uzależniona. I kiedy z przyczyn niezależnych ode mnie (nawał obowiązków, pogoda, nagła zmiana planów - ktoś / coś) nie mogę odbyć zaplanowanego treningu jestem po prostu chora.
Powiem więcej, jestem zła jak osa i rozdrażniona jak kobieta podczas PMS (nie miewam PMS, żeby było jasne :P). Dla mnie trening i zdrowe odżywianie to już nieodłączny element życia. Chociaż jak tak pomyślę, to w zasadzie moje życie samo w sobie ;) Idea jest piękna - pielęgnacja ciała i umysłu; zdrowie i uroda; sprawność i spokój ducha.
Skoro to takie banalne i proste z założenia, dlaczego po ziemi nie chodzą sami królowie i królowe fitnessu?
Ano. To, co proste w teorii, zazwyczaj najtrudniej jest wdrożyć w życie. I o ile człowiek posiada wiedzę na temat zdrowego żywienia, choćby najbardziej podstawową, to i tak w sklepie łapczywie wyciąga ręce po kolorowe napoje, chrupiące chipsy, ociekające tłuszczem pączki i rozpływające się w ustach czekoladki. [Ślinianki zaczęły pracować? Moje tak ;)] Dlaczego tak się dzieje? Bo człowiek lubi sobie dogadzać, a nie lubi wyrzeczeń. 'Pyszne' jedzenie i wieczór przeleżakowany przed Tv dają mu poczucie złudnej przyjemności.
Powiem więcej, jestem zła jak osa i rozdrażniona jak kobieta podczas PMS (nie miewam PMS, żeby było jasne :P). Dla mnie trening i zdrowe odżywianie to już nieodłączny element życia. Chociaż jak tak pomyślę, to w zasadzie moje życie samo w sobie ;) Idea jest piękna - pielęgnacja ciała i umysłu; zdrowie i uroda; sprawność i spokój ducha.
Skoro to takie banalne i proste z założenia, dlaczego po ziemi nie chodzą sami królowie i królowe fitnessu?
Ano. To, co proste w teorii, zazwyczaj najtrudniej jest wdrożyć w życie. I o ile człowiek posiada wiedzę na temat zdrowego żywienia, choćby najbardziej podstawową, to i tak w sklepie łapczywie wyciąga ręce po kolorowe napoje, chrupiące chipsy, ociekające tłuszczem pączki i rozpływające się w ustach czekoladki. [Ślinianki zaczęły pracować? Moje tak ;)] Dlaczego tak się dzieje? Bo człowiek lubi sobie dogadzać, a nie lubi wyrzeczeń. 'Pyszne' jedzenie i wieczór przeleżakowany przed Tv dają mu poczucie złudnej przyjemności.
| źródło |
Subscribe to:
Posts (Atom)



