Czyli trzeci tom (o)powieści o jedzeniu w Korei, tym razem o pieczywie. Jak wiecie lub nie, bez pieczywa nie wyobrażam sobie życia. Dlatego przed przyjazdem do Korei smutkiem i trwogą napawała mnie wizja sześciu miesięcy bez solidnej, polskiej pajdy chleba. Okazało się, że w Korei pieczywo znają i lubią. Problem w tym, że mimo francuskich nazw piekarni (Paris Baguette, Pour toi, Tous les jours) ich wyroby nie mają nic wspólnego z tym, co można znaleźć w Europie. Co zatem można znaleźć?
Showing posts with label Recenzje/Review. Show all posts
Showing posts with label Recenzje/Review. Show all posts
12/12/2015
Kefir in Korea #10: Paryska bagieta i fasola zamiast czekolady
Czyli trzeci tom (o)powieści o jedzeniu w Korei, tym razem o pieczywie. Jak wiecie lub nie, bez pieczywa nie wyobrażam sobie życia. Dlatego przed przyjazdem do Korei smutkiem i trwogą napawała mnie wizja sześciu miesięcy bez solidnej, polskiej pajdy chleba. Okazało się, że w Korei pieczywo znają i lubią. Problem w tym, że mimo francuskich nazw piekarni (Paris Baguette, Pour toi, Tous les jours) ich wyroby nie mają nic wspólnego z tym, co można znaleźć w Europie. Co zatem można znaleźć?
10/29/2014
Top Freya Active - recenzja*
Miałam testować go przez miesiąc, jednak z wielu powodów recenzję piszę po trzech. I śmiem
twierdzić, że dobrze się stało, bo opinia będzie lepsza teraz
aniżeli jeszcze miesiąc temu ;)
10/16/2014
Ten dziwny makaron - ZERO KALORII
Makaron o wiele mówiącej nazwie Diet Pasta, który z opakowania krzyczy, że ma zero kalorii i w ogóle nie ma nic. Co zatem zawiera?
6/04/2014
Niepieczony chleb - Habżyki

Jak to, niepieczony? Że co, surowy? Że trzeba go sobie samemu upiec? Nic z tych rzeczy!
Dzięki uprzejmości firmy 42 Degrees przez ostanie dni, miałam okazję się tym cudeńkiem zajadać, dziękuję!
Habżyki, bo o nich mowa, to chleb i nie-chleb w jednym.
4/13/2014
Masło orzechowe - kupować czy nie?
Kilka dni temu miała miejsce taka sytuacja. Z zupełnie nieznajomym panem rozmawiałam 15 minut przy półce z masłami orzechowymi. Delikatnie wyperswadowałam mu zakup Felixa. Okazało się, że najlepszym wyborem z dostępnych było najtańsze masło z niższej półki. (Czytać składy!!!). Wyszłam na mini eksperta od masła orzechowego ;) Pozdrawiam Pana, mam nadzieję, że znalazł Pan Kefirowego ;)
Do sedna.
Masło orzechowe.
3/30/2014
I jak tu nie biegać?
Dobra, ja nie biegam i biegać nie będę jeszcze jakiś czas, ale nie zmienia to faktu, że poczytać mogę.
Kiedy tylko dowiedziałam się, że Beata Sadowska napisała książkę o bieganiu, wiedziałam, że muszę ją mieć! Nie wiem, czy dlatego, że Beatę lubię (tak po prostu, jakaś dobra energia od niej bije ;) ), czy bardziej dlatego, że lubię bieganie. Coś mnie do tej książki ciągnęło.
Zacznę nietypowo, od podsumowania:
12/27/2013
KGB Poleca - Fenomenalny żeń-szeń
Żeń-szeń, a właściwie Panax Ginseng CA Mayer. Piszę o nim pracę licencjacką - głównie w ujęciu społeczno- kulturowym, ale nie byłabym sobą, gdybym nie wtryniła rozdziału o jego cudownym prozdrowotnym działaniu :D Ha, profil biologiczny i korki z chemii na coś się w końcu na studiach filologicznych przydały ;)
Roślina znana i powszechnie stosowana od tysiącleci (tak, tak!) w Chinach i Korei. Są oczywiście inne odmiany żeń-szenia, między innymi amerykański i syberyjski, ale to Panax Ginseng (żeń-szeń koreański) jest najcenniejszy. Panax z łaciny oznacza 'leczy wszystko' stąd też polska nazwa - wszechlek. Z kolei koreańska nazwa 인삼 (insam) oznacza kształt człowieka, bo taki przypomina korzeń żeń-szenia:
Działanie
12/20/2013
KGB Poleca - zakupowe perełki
Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, należę do grona osób, które bardziej od latania po sklepach z ciuchami wolą wędrować po delikatesach, czytać etykiety i szukać produktów godnych zjedzenia (i polecenia). Wierzcie mi, że po lekturze tryliarda etykiet znalezienie tak owego jest niesamowicie satysfakcjonujące i daje poczucie totalnej victorii. Nie dałam się nabrać na krzyczące do mnie z daleka napisy FIT, SAMO ZDROWIE, LIGHT, BEZ KONSERWANTÓW, BEZ CUKRU, itp. itd.
Mam już na swoim koncie kilka takich zdobyczy, a zatem bez zbędnych słów:
Panie i Panowie, z ogromną przyjemnością prezentuję zakupowe perełki!
#1 Najlepsza czekolada świata
Mam już na swoim koncie kilka takich zdobyczy, a zatem bez zbędnych słów:
Panie i Panowie, z ogromną przyjemnością prezentuję zakupowe perełki!
#1 Najlepsza czekolada świata

11/19/2013
Czytamy składy #1 - substancje słodzące
Update pod wpisem!
Wiecznie powtarzam (truję, wiem), jak ważne jest czytanie etykiet, przed włożeniem jakiegoś produktu do koszyczka. Potrafi to być czasochłonne, ba - upierdliwe, ale pamiętajcie, że robimy to w trosce o nas samych. Bogu dzięki, mamy jeszcze wpływ na to, co jemy :)
Dla mnie takie badanie opakowań jest przyjemnością / hobby (I'm weird, am I not?) i zdecydowanie wolę to od latania po sklepach z ciuchami. Nie wspominając już o dzikiej satysfakcji płynącej ze znalezienia produktu nadającego się do spożycia :)
Jednak czytanie etykiety niczego nie zmieni, jeśli nie będziemy w stanie rozszyfrować tych dziwnych nazw wypisanych (zazwyczaj małym druczkiem) w składzie. A tu potrafią kryć się prawdziwe 'smaczki'. Czego dowodem może być zdjęcie, które jakiś czas temu wrzuciłam na facebook'owy profil KGB:
Substancji sztucznych, dodatków smakowych, polepszaczy, stabilizatorów i konserwantów jest całe mnóstwo, dlatego wiedzę będziemy zdobywać stopniowo. Na pierwszy ogień idą SUBSTANCJE SŁODZĄCE - cukry i syropy.
Wiecznie powtarzam (truję, wiem), jak ważne jest czytanie etykiet, przed włożeniem jakiegoś produktu do koszyczka. Potrafi to być czasochłonne, ba - upierdliwe, ale pamiętajcie, że robimy to w trosce o nas samych. Bogu dzięki, mamy jeszcze wpływ na to, co jemy :)
Dla mnie takie badanie opakowań jest przyjemnością / hobby (I'm weird, am I not?) i zdecydowanie wolę to od latania po sklepach z ciuchami. Nie wspominając już o dzikiej satysfakcji płynącej ze znalezienia produktu nadającego się do spożycia :)
Jednak czytanie etykiety niczego nie zmieni, jeśli nie będziemy w stanie rozszyfrować tych dziwnych nazw wypisanych (zazwyczaj małym druczkiem) w składzie. A tu potrafią kryć się prawdziwe 'smaczki'. Czego dowodem może być zdjęcie, które jakiś czas temu wrzuciłam na facebook'owy profil KGB:
![]() |
| Tutaj aż 3 substancje słodzące: CUKIER, SYROP G-F, GLIKOZYDY STEWIOLOWE. |
Substancji sztucznych, dodatków smakowych, polepszaczy, stabilizatorów i konserwantów jest całe mnóstwo, dlatego wiedzę będziemy zdobywać stopniowo. Na pierwszy ogień idą SUBSTANCJE SŁODZĄCE - cukry i syropy.
10/30/2013
Runner's World - recenzja
9/22/2013
'Zdrowa' żywność, czyli jak producenci robą nas w bambuko - SYROP Z AGAWY
Od jakiegoś czasu panuje boom na zdrową żywność. W sklepach roi się od produktów fit, eko, bio, etc. A jeżeli na coś jest popyt, to trzeba na tym zarobić. Produkt, który początkowo faktycznie był prozdrowotny, zaczyna być produkowany masowo - tanio, szybko, w dużych ilościach, a sprzedawany za kosmiczne pieniądze. Użycie chemicznych dodatków, polepszaczy, cała technologia produkcji i konserwacji zabija większość wartościowych składników. W efekcie otrzymujemy podróbkę, pięknie opakowaną, ale nadal to bezwartościowy bubel - wysoko przetworzone, chemiczne COŚ, a raczej NIC.
Ja też dałam się nabrać.
Subscribe to:
Posts (Atom)


